Duch Święty tym potężniej zaznaczy swe działanie w dziejach świata im częściej, goręcej i bardziej publicznie będzie wzywany.
św. Arnold Janssen

Dzieło Nieustannej Nowenny Uczniów Jezusa

Materiały do wykorzystania na comiesięczne spotkanie Dzieła Nieustannej Nowenny Uczniów Jezusa.

18 listopada – poniedziałek XXXIII tygodnia zwykłego, rok I

Jezus chętnie uzdrawiał niewidomych nie tylko po to, by nie musieli już żebrać i by ulżyć ich cierpieniu, ale także dlatego, że niewidomy człowiek jest symbolem każdego z nas. Każdy bowiem człowiek jest dotknięty ślepotą duchową. Nie widzi, co się wokół niego dzieje. Zwłaszcza nie dostrzega Boga. Często wręcz kategorycznie mówi, że "Boga nie ma, bo Go nie widzę". Tymczasem kto spotka Jezusa, kto zbliży się do Niego, tak jak ten niewidomy, ten szybko zobaczy Boga. I zobaczy Boże działanie w jego życiu i w ogóle w świecie. Dlatego warto zbliżyć się do Jezusa, by Go poznać.

Umocnij, Panie, moją wiarę, abym nie szukał nadzwyczajnych znaków, lecz umiał rozpoznawać Twoją niezgłębioną miłość, jaką mi okazujesz każdego dnia.

21 października – poniedziałek XXIX tygodnia zwykłego, rok I

Zamiast gromadzić dla siebie trzeba stawać się „bogatym u Boga”, albo bogatym Bogiem. Każdy z nas ma takie doświadczenie, że jeśli dawaliśmy z serca, otrzymywaliśmy jeszcze więcej. Dawanie pozwala „bardziej być”, ponieważ „być” jest o wiele ważniejsze niż „mieć”. To, kim jestem nie zależy od tego, co posiadam! Chociaż nieraz tak się wydaje, że bez odpowiednich pieniędzy nie będę tym, kim mógłbym być, ale to jest pozór. Widać to po tych, którzy mają pieniądze, jeśli w ich życiu jako pierwsze nie jest „być” tylko „mieć” stają się „potworami”, którzy kradną życie innym. Jeśli na pierwszym miejscu ktoś stawia „być” wg planu Boga, Bóg daje też i „mieć”, by Jego plan się w naszym życiu realizował.

Panie, pomóż mi starać się raczej o królestwo Boże i Jego sprawiedliwość z wiarą, że Ty patroszysz się o mój odpoczynek, życie, miłość i cieszenie się życiem.

16 września – poniedziałek XXIV tygodnia zwykłego, rok I

Setnik nie widział Jezusa, a On - służącego, którego miał uzdrowić. Wszystko odbywało się przez Słowo, które było wypowiedziane ze znacznej odległości. To rzeczywiście wymagało wielkiej wiary. Setnik rozumiał ją jako skutecznie wydane polecenie podczas walki: Jezus rozkaże, a choroba zostanie usunięta. On jako oficer również wydawał rozkazy. Miał jednak świadomość, co świadczy o jego pokorze, że jest taki "przeciwnik", którego on sam nie zdoła pokonać. Dlatego sprawę skierował do wyższego rangą, bo był pewien, że ten przyjdzie ze skutecznym wsparciem. Takie myślenie jest właściwe dla oficera. Nie był on jednak jedynie duchowym strategiem. Jego wiara była ożywioną miłością do swojego poddanego, za którym się wstawiał.

Jezu, nie jestem godny, abyś wszedł do mego serca. A jednak niezmiennie przychodzisz i przynosisz mi pełne uzdrowienie. Niech Twoje słowo dokona we mnie przemiany.

Myśli wybrane

Gdyby moje serce od zarania nie wznosiło się ku Bogu, gdyby u progu życia świat się do mnie uśmiechnął, co stałoby się ze mną?...
św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Z galerii